Cudownie przydługaśny podtytuł ma ta książka: „O ulubionych daniach i potrawach, na które patrzymy z obrzydzeniem, o zapachu ciasta i bąków puszczanych po grochu, o drugich śniadaniach i innych smakołykach”. Ciekawie?

Cała książką ma konstrukcję obrazkową, z różnego rodzaju podpisami, obajśnieniami, ciekawostkami. Zawiera mnóstwo informacji na temat zwyczajów jedzeniowych, różnic kulturowych w tematach żywieniowych. Jest to lektura bardzo bezpośrednia i autor nie owija w bawełnę. Wiek czytelników określony na okładce to 6 plus.

Wszyscy, którzy jeszcze nie tłumaczyli dziecku, że kotlecik, który jedzą na obiad jest ze świnki, kurki, krówki powinni to zrobić przed lub w trakcie lektury ;-) Nie jest to główny temat książki, ale pojawiają się wątki dosadnie tłumaczące i pokazujące, co i jak. Jedna ze stron prezentuje, kto kogo je, a inna podaje ciekawostki, jakiego rodzaju różne stworzonka są zjadane w różnych zakątkach globu. Bardzo przyjaźnie i obrazowo jest wytłumaczone, czym różnią się weganie, pescowegetarianie i  wegetarianie.

Informacji jest taka masa, że na pewno książka się szybko nie znudzi. Jest ciekawą propozycją również dla dorosłych i na pewno nadaje się na wspólne rodzinne czytanie.

Osobiście uwielbiam taką formę podawania wiedzy małoletnim. Strona prezentująca śniadania z całego świata poprzez pokazanie z lotu ptaka stołu z talerzami z porannym posiłkiem osób z różnych kultur to mistrzostwo. Podpisano „Nawet śniadania są różne w różnych krajach”. Te słowa świetnie podsumowują przesłanie tej książki. Lektura pokazuje, jak różnie jedzeniowo jest na świecie – są Ci co jedzą mięso i Ci co wybierają tylko rośliny, są Ci co jedzą rękami i Ci co wolą pałeczki, są tacy co uwielbiają gotować i tacy co za tym nie przepadają, jedni jedzą w wannie a inni w samochodzie, jedni na pikniku, siedząc na ziemi a inni pływając w brzuchu mamy przez łożysko. Oprócz wielorakich różnic, książka tłumaczy ważne zjawiska społeczne, takie jak marnowanie żywności czy sytuację żywnościową na całym świecie. Jasno i bezpośrednio poczytają dzieciaki też o fizjologii oraz o tym, jakiego rodzaju pokarmy jemy od urodzenia aż po późną starość. Lektura ta pozwoli też na zabawę w odgadywanie smaków, a na sam koniec pokaże, jak różne gusta kulinarne mają dzieci i zapyta czytelnika o jego własne doświadczenia.

Książka jest odlotowa i warta uwagi. Jest też alternatywą dla bardzo poukładanych pozycji popularnonaukowych, bo jest nieco szalona. Foodziaki zdecydowanie polecają!

To wszystko pyszne02 To wszystko pyszne03 To wszystko pyszne04

To wszystko pyszne!

Tekst: Alexandra Maxeiner

Ilustracje: Anke Kuhl

Wydawnictwo Czarna Owieczka

To wszystko pyszne.
Pomysł100%
Estetyka100%
100%Punktacja
Ocena czytelników: (0 Głosy)
0%

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany