Dzieciaki lepić lubią. Wiadomo. Co lubią lepić? A no właściwie wszystko.

Babki z piasku, plastelinowe kulki, ciastolinowe potwory, stwory waciaki i różne inne cuda.

Ćwiczą sobie rączki, czują się twórcami.  Z takiego lepienia to samo dobro – nie ma nudy, a jeszcze jakaś mała motoryka się poprawia, no i poczucie własnej wartości skacze u malucha.

A więc lepmy również i w kuchni. Foodziaki polecają lepienie pierogów z babcią, ciocią, tatą, z kimkolwiek, a najlepiej z całą rodziną. Można na przykład na wizytę wnuków u babci zaplanować atrakcje kulinarne – wielkie lepienie.

Co dzieci mogą robić:

 

  • posypywać stolnicę mąką
  • wałkować ciasto
  • wykrawać kółeczka na pierogi szklanką lub okrągłą foremką do ciasteczek (często łatwiej)
  • nakładać łyżeczką farsz na gotowe kółka
  • liczyć pierogi
  • no i oczywiście lepić lub jeśli to jeszcze za trudne np. poprawiać po dorosłych falbankę na pierogach
  • lepić z ciasta ludziki (zawsze się sprawdza, jak już nastaje lekkie znudzenie poważnymi czynnościami pomocniczymi :)

 

Pierogi na zdjęciu są akurat z serii nazywanej przez moją córkę „chłopskie”.

Farsz na pierogi „chłopskie” (proporcje według uznania)

  • kasza gryczana (lekko rozgotowana)
  • smażona cebulka
  • pieczarki poszatkowane drobno i przysmażone
  • zioła ulubione np. cząber
  • ser feta
  • pieprz

 

 

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany