Nasze tegoroczne Bazyliobranie w Gospodarstwie Rolnym Ludwik Majlert utrwalone w obiektywie. Już kolejny rok z rzędu gospodarze zapraszają do samodzielnego zbierania bazylii, która już powoli jest przerośnięta, kwitnie i kończy się jej pachnący żywot. To już nasza kolejna wizyta „krajoznawcza” w tym fajnym miejscu, o wcześniejszej pisaliśmy o tu.

Dzieciaki bardzo  entuzjastycznie reagują na takie wycieczki. A co to? A to? Mama patrz! Co to? A ponieważ w gospodarstwie Majlertów jest dużo niecodziennych produktów, to również dla rodziców często to zagadki botaniczne. Jak co rośnie i jak smakuje prosto z pola – to jest jeden ze sposobów na niejadka albo na to, aby maluch takim niejadkiem nie został. Ciekawskich smakoszy zabierzcie na jakieś pole w okolicy albo w drodze z wakacji zróbcie sobie taką wycieczkę krajoznawczą. Pole, sad, gospodarstwo. Foodziaki polecają. Warto!

A na końcu zajrzeliśmy jeszcze do jednego gospodarstwa. Rysiny są tuż obok. A tam o tej porze roku, jak w bajce.

  Obraz 029 Obraz 030  Obraz 034 Obraz 037 Obraz 038 Obraz 042 Obraz 043 Obraz 048Obraz 028Obraz 032Obraz 027

A to sąsiednie Gospodarstwo Rolne Rysiny. Jak w warzywno-owocowej-kwietnej bajce.

Obraz 050 Obraz 054 Obraz 055 Obraz 056 Obraz 057 Obraz 058 Obraz 059 Obraz 060 Obraz 062

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany