No to, jak już się Wam łzy poleją, bo skończą się truskawki. I wspomnienia ich będą już tylko pod postacią słoiczków w spiżarni. Możecie się jeszcze pocieszyć książką, która naprawdę po pocieraniu pachnie truskawkowo (no bo, że truskawkami to raczej za dużo powiedziane). Dziś u nas Bajka pachnąca truskawkami, którą zapowiadaliśmy we wpisie 5 fajnych rzeczy, które robimy z truskawkami.

Ale to nie jest książka kulinarna, choć Joanna Krzyżanek jest matką naszej polskiej super kulinarnej bohaterki Cecylki Knedelek. Książka jest śmieszna, i taka pogodnie zagadkowa, nieco kryminalna. Jak to przystało na kryminał, nie należy za dużo zdradzać. Powiem tylko, że magiczni bohaterowie, którzy na co dzień pracują na dworcu ruszą w poszukiwaniu truskawkowego potwora. Bileterka Pani Butą, Pan Królik sprzedający chrupiące bułki z truskawkami, zawiadowca Ryłko, dbający o czystość Pan Farbotko pokonują wiele przeszkód, aby dotrzeć do tajemniczej dziewczynki Ludwiki i ją uratować.

 Z jedzeniem czy przepisami książka ta nie ma nic wspólnego, ale i tak jest odlotowo truskawkowa.

Bajka pachnąca truskawkami Bajka pachnąca truskawkami Bajka pachnąca truskawkami Bajka pachnąca truskawkami

Cała seria Pachnącej biblioteki składa się z dwóch smaków Truskawek i Czekolady. Każdy z nich to książka – Bajka pachnąca… oraz Zeszyt pachnący czekoladą lub Zeszyt pachnący truskawkami.

Bajka pachnąca truskawkami

Autor: Joanna Krzyżanek

Ilustracje: Zenon Wiewiurka

Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany