Czy są tu mamy totalnie początkujących smakoszy? Albo mamy, które jedno dziecko już mają i niekoniecznie są zadowolone z jego „historii jedzeniowej” i przy kolejnym macierzyńskim doświadczeniu będą chciały coś zmienić. A może warto wypróbować BLW (Baby led weaning, po polsku nazwane Bobas Lubi Wybór)? Na pewno jest to opcja warta rozważenia i właściwie coraz bardziej oczywista dla wielu mam. W skrócie mówiąc – wprowadzając pokarmy stałe do diety dziecka nie stosujemy zupek przecieranych i nie karmimy malucha, a za to pozwalamy mu samodzielnie jeść rączkami, zaczynając na przykład od ugotowanych warzyw np. brokuł, dynia, ziemniak itp.

Autorki Alaantkowego BLW Joanna Anger i Anna Piszczek właśnie taką metodę wprowadzania dzieci w świat smaków wybrały (pisałam o nich również tu). Zaczęły też prowadzić wspólnie bloga, na którym znajdziecie wiele przepisów i informacji o BLW. Pomysł zaskoczył i wiele mam korzysta z porad Alaantkowe BLW, a więc przyszedł czas na książkę i oto jest.

Znajdziecie w niej WSTĘP. Dość oczywiste? No tak, ale ten wstęp jest bardzo ważny i pomocny. Jest to esencja informacji o tym, dlaczego warto wybrać BLW i jak to zrobić. Wszystko bardzo praktycznie opowiedziane. To jest bardzo cenny materiał dla każdej mamy, która zaczyna.

Główna jednak część książki to przepisy, bo jest to po prostu praktyczny podpowiadacz dla rodziców wprowadzających maluszka w świat smaków. Na początek na przykład warzywne kostki kukurydziane, kulki z kuskusa, muszle nadziewane musem warzywnym czy makaron z buraczanym pesto. W kolejnym rozdziale dania na śniadanie a tu: budyń jaglany, dyniowe bułeczki czy pasztet amarnatusowo-warzywny. Później idziemy na spacer i bierzemy batony musli lub ciasteczka sezamowe a może muffinki warzywne? Pora na obiad to placki łososiowe lub pulpety indycze nadziewane warzywami będą akurat. Czas na słodkości – są na przykład klasyczne muffinki z owocami, ciasteczka ryżowe lub amarantusowe. A na koniec kilka podpowiedzi świątecznych i podstawowe przepisy (mleko roślinne, pure z dyni, domowy jogurt itp.)

Alaantkowe BLW książka recenzja

Obraz 006

Czy pisałam już, że potrawy tu proponowane są bardzo zdrowe? No ba, chyba to dla Was już oczywiste. Wiele z nich może się stać przepisami rodzinnymi.

W książce jest sporo zdjęć, przepisów jest aż 150 więc nie do każdego znajdziecie fotografię. Nie jest to jednak książka, która ma być do oglądania. Jest to solidna ściąga i poradnik – Od niemowlaka do starszaka – Domowa książka kucharska. Swoją rolę spełnia stuprocentowo. Ja mam już co najmniej kilkanaście zakładek w Alaantkowe BLW – do zrobienia.

A i jeszcze jedna zaleta. Książka jest w smacznej cenie ok. 35zł.

 A są tu mamy z doświadczeniem BLW? Jakie wrażenia ze stosowania? Zachwyt, przerażenie, umęczenie, kwitnący entuzjazm?

Obraz 004 Obraz 005  Obraz 009

Alaantkowe BLW. Od niemowlaka do starszaka – Domowa książka kucharska.

Joanna Anger i Anna Piszczek

Wydawnictwo Mamania

 

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany