Gotuję z dzieckiem Dzień Dziecka Gotującego02

1.Aktywnie razem

Bycie w kuchni z całą rodziną to umilanie sobie szarej rzeczywistości i wbrew pozorom często szybsze i łagodniejsze przejście do wspólnego domowego posiłku. Pomyślicie, że dziecko to ostania postać, jaka Wam w kuchni potrzebna? A czy jęczenie „kiedy będzie obiad” to często śpiew w Waszych kuchennych progach? Zajmijcie dzieci czymś w kuchni. To nie zawsze musi być ściśle związane z przygotowywaną potrawą. Mniejsze maluchy mogą po prostu coś przesypywać (torebka z mąką i miska) lub liczyć składniki, (ziemniaki, marchewki), nakrywać do stołu (jeśli talerze to za trudne, to może rozkładanie podkładek i sztućców?). Jest milion czynności, które dzieci w kuchni mogą robić w zależności od wieku i umiejętności. Puśćcie wodzę wyobraźni. Nie bójmy się bałaganu, można to ogarnąć. Kwestia wprawy.

2.Pisze, liczy, rysuje….a gotuje? Gotowanie to umiejętność.

Kolejnym stopniem wtajemniczenia jest pomaganie w kuchni, a nie tylko wspólne w niej przebywanie. Dzieci potrafią bardzo dużo, tylko trzeba w to uwierzyć. Kroić też mogą i nawet jajka rozbijać. Uważam, że gotowanie jest taką samą umiejętnością, jak pisanie, czytanie, jeżdżenie na rowerze, pływanie, mówienie w obcym języku. Dlaczego nie dbamy o to, aby dzieci uczyły się gotować? To im bardzo potrzebne, żeby mądrze żyć.

3.Zdrowo, zdrowo, kolorowo

Chcemy, żeby nasze dzieci były zdrowe, tak? No przecież wszyscy wiemy, że zdrowie to największa wartość. Bez niego ani rusz. A jak mogą być zdrowe, jeśli nie będą tankować zdrowia na co dzień? Nie muszą jeść samych warzyw (ale fajnie, aby jadły ich duuużo). Każdy rodzic będzie z dziećmi gotował potrawy zgodne z jego światopoglądem żywieniowym. Eko, nie-eko, wegańsko, tradycyjnie, włosko, bezmlecznie, mlecznie, bezglutenowo, co kto chce. Ważne, żeby było, jak najbardziej domowo, świeżo, sezonowo i prosto. Jedni będą bardziej przywiązywać się do zasad piramidy żywieniowej, dla innych z racji przekonań lub nietolerancji pokarmowych taka tradycyjna nie będzie mieć zastosowania. Ważne jednak, żeby to było GOTOWANIE, a nie odgrzewanie gotowców.

4.Rozbudzanie ciekawości

Gotowanie to doświadczenia chemiczne, nauka matematyki, dopytywanie o to skąd się biorą składniki, biologia, botanika. Szukanie przyczyn, różnic, zmian, podobieństw. Kuchenne klimaty są super sprzyjające do zdobywania wiedzy.

5.Poszerzanie horyzontów

Pizza, humus, musaka, pierogi, fondue, tarta, risotto – wszystko, co dzieci poznają w kuchni może być pretekstem do rozmów o różnicach kulturowych, o świecie i miejscach związanych z danymi potrawami. Lokalność jest w modzie i na pewno jest cennym trendem dla nas i dla środowiska naturalnego, ale świat przez smak też należy poznawać. I rozbudzać apetyty na poznawanie i poszukiwanie.

6.Kreatywnych świat

Jak zrobić pszczółki z masy marcepanowej, a może łódeczki z bułek i pieczarek – dzieci lubią takie klimaty, więc spróbujmy chociaż od czasu do czasu coś takiego z nimi wyczarować. Kreatywność w kuchni, którą rozwijają dzieciaki łączy się bezpośrednio z rozwijaniem samodzielności. Pozwólmy dzieciom robić więcej. Nie bójmy się. Zachęcajmy też do własnych kompozycji, dodawania czegoś, smarowania. Dzieci lubią mieć wybór to zatrzymuje często opór i bunt. Dajmy im go również w kuchni.

7.Porządek musi być

W kuchni organizacja i porządek są często kluczem sukcesu. Dzieci, jak są za coś odpowiedzialne to się bardzo wczuwają i naprawdę można im wiele powierzyć. Gotowanie uczy pamiętania o tym, że trzeba myć ręce i że warto mieć porządek na blacie w trakcie przygotowania posiłku i po jego zrobieniu. Taki kuchenny czas można wykorzystać do przemycania różnych ważnych zasad.

8. Okazywanie uczuć

Dzieci pieką ciasto na Dzień Mamy, wycinają serduszkowe kruche ciasteczka dla babci, szykują mega zapiekankę dla taty lub śniadanie na niedzielę dla całej rodzinki. Przygotowanie posiłku to trochę, jak kreatywna laurka podarowana od serca. Dzieci widzą, że szykowanie dla kogoś jedzenia daje radość darczyńcy i obdarowanemu. Gotowanie dla bliskich to sposób okazywania troski i miłości.

9. Budowanie poczucia własnej wartości

Szef kuchni musi być charyzmatyczny. Dziecięce gotowanie to super wzmocnienie dla maluchów w budowaniu poczucia własnej wartości. Czują, że im się udaje, że są sprawcami czegoś takiego, jak wyrastające ciasto na bułeczki. Nie krytykujmy i nie podcinajmy im skrzydeł, niech czują, że mają tę MOC.

10. Aby bawić się, aby bawić się na całego

Ostatni argument jest mega ważny, ale też prosty i przyjemny. Gotowanie z dzieckiem, smakowanie, zabawy „okołokulinarne”, spacery po bazarku, wspólne sianie ziół czy uprawianie grządki to fantastyczna zabawa. Często tańsza, a przede wszystkim zapadająca dzieciom  nadłużej w pamięć niż zabawki z postaciami z bajek.

Gotujesz z dzieckiem – dajesz mu moc!

 

5 Responses

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany